środa, 15 sierpnia 2012

Rozdział 2 .

15 sierpień 2012 .
Rano wstałam punktualnie o 7:00 , rozciągnęłam się i uświadomiłam sobie że dzisiaj do szkoły trzeba iść .
No cóż wstałam i poszłam do łazienki , po 15 nasto minutowym prysznicu , wysuszyłam włosy i ubrałam takie ubrania :

Zeszłam gotowa na dół , do kuchni .
Usiadłam na krześle przy Stole .
- Cześć mamo  . - powiedziałam Siadając .
- Cześć córciu , tu masz naleśniki , a ja idę do salonu bo leci jakiś program . - podała mi naleśniku na talerzu a ja zaczęłam je zjadać .
Po zjedzeniu naleśników , dałam talerze do zmywarki i wyszłam z domu .
Zapomniałam się spytać mamy jaką drogą się idzie do szkoły , zapytałam jakąś starszą panią o drogę .
- Przepraszam, gdzie się idzie do szkoły ? . - powiedziałam do Staruszki .
- Prosto a potem na skrzyżowaniu w lewo . - uśmiechnęła się staruszka .
- Dziękuje . - odeszłam od miłej pani i poszłam jak mi powiedziano .
Trafiłam do szkoły jeszcze przed dzwonkiem .
Muszę powiedzieć że szkoła była ładna , spojrzałam na wielki zegar który wisiał na ścianie szkoły .
Za pięć minut miał być dzwonek , poszłam do sekretariatu po plan Szkoły i plan lekcji , podeszłam do drzwi na których był napis 'sekretariat' , zapukałam .
-Proszę . - odezwał się jakiś męski głos .
Weszłam do środka .
- Czy ty to Raven Daniels ? - zapytał mnie się jakiś facet , który na moje oko był dyrektorem tej szkoły .
- Tak to ja . - nieśmiało powiedziałam -
- Miło mi poznać , jestem dr.Bils . - podał mi rękę , ja ją delikatnie uścisnęłam .
- Proszę o to twój plan lekcji i kluczyk do szafki . - podał mi kartkę i kluczyk .
- Dziękuje . - wzięłam od niego te rzeczy i wyszłam ze sekretariatu .
Fajnego będę mieć dyrka , pomyślałam i poszłam do mojej szafki , otworzyłam ja i wzięłam książki do przyrody , wzięłam te bo wyczytałam z planu że teraz będę mieć przyrodę .
Spojrzałam jeszcze raz na plan i uzyskałam  odpowiedź na moje pytanie .
A mianowicie , w której klasie się lekcja zaczęła , pobiegłam do tej klasy .
Przy klasie do przyrody .
Wzięłam głęboki wdech i nacisnęłam na klamkę .
Weszłam do klasy , oczywiście wzrok całej klasy powędrował na mnie .
-Dzień dobry , ty to pewnie Raven Daniels . - powiedziała do mnie nauczycielka ja tylko przytaknęłam .
- Klaso . - nauczycielka zaklaskała żeby każdy zwrócił na nas uwagę . - to wasza nowa koleżanka Raven .
-Cześć . - pomachałam wszystkim i nieśmiało się uśmiechnęłam .
Klasa to sami mi powiedziała , poprzyglądałam się wszystkim na chwile i w pewnym momencie jakiś chłopak przykuł moją uwagę .
Przecież to on , on no ten Justin Bieber .
Siedział i przybijał piątki z chłopakiem z ławki .
Zamurowałam .
Będę chodzić do klasy z Bieberem .
Uśmiechnęłam się sama do siebie .
-Raven , idź usiądź koło Witney . - nauczycielka pokazała na uśmiechniętą blondynkę .
Podeszła do ławki i usiadłam , wyjęłam podręcznik i spojrzałam na blondynkę .
- Cześć jestem Witney . - podała mi rękę -
 -Cześć , ja chyba tobie nie muszę się przedstawiać , miło mi . -zaśmiałam się pod nosem i uścisnęłam jej rękę -
Przysłuchiwałam się nauczycielce , o czym ona gada .
Po 40 min , lekcja się skończyła , wszyscy wyparowali na korytarz jak oparzeni .
Ja wyszłam normalnie z klasy , pod klasą czekała na mnie Witney z kimś jeszcze .
-Raven , poznaj Justina . - podeszła z chłopakiem do mnie  . -
-Cześć  . - podałam Bieberowi rękę , nie mogłam uwierzyć że on koło mnie stoi , w prawdzie nie byłam jego fanką i go tak jakby nie znałam , no ale fakt faktem że rozmawiam z bożyszczem nastolatek .
-Siemka . - Justin uścisnął moją rękę . - To ty jesteś ta nowa , no nie ? - uśmiechnął się .
- No ta . - odwzajemniłam uśmiech .
- Ej , może by tak dzisiaj o 15:30 we trójkę oprowadzili cię po mieście ? - powiedziała Witney .
- No właśnie , ja nie mam żadnych wywiadów ani koncertów więc czemu by nie . - odpowiedział z uśmiechem JB .
- Okej . - powiedziałam na zakończenie rozmowy , bo zadzwonił dzwonek na lekcje .
Jeszcze Szybko dałam im karteczkę z adresem mojego domu .

Po lekcjach .

O 14:50 byłam już w domu .
Zjadłam przyszykowane przez moją mamę kanapki i ubrałam nowe ubrania , a mianowicie to :
Zeszłam na dół i od pięłam moja bluzę .
Usłyszałam dzwonek do drzwi i otworzyłam im .
- Gotowa ? - powiedziała Witney .
-No jasne .
Wyszliśmy , pochodziliśmy we trójkę po mieście .
Pokazali mi galerie handlową , bar sushi gdzie jest okropne jedzenie , i drugi bar z sushi gdzie jest boskie jedzenie .
-Raven , z kąt tak naprawdę pochodzisz ? - powiedział Justin i spojrzeli na mnie oboje .
-Z Polski . - odpowiedziałam im i uśmiechnęłam się .
-To czy ty nie powinnaś mieć polskiego imienia ? - wypaliła Witney .
Zamyśliłam się na 5 sek.
-W prawdzie nigdy o tym nie myślałam , nie wiem czemu mam amerykańskie imię  . - wzruszyłam ramionami.
Pochodziliśmy jeszcze po mieście , jak zaczęło się ściemniać weszliśmy do mcdonalds .
- Laski , postawie wam loda , mówić jakie chcecie . - powiedział Justin do nas .
- Ja ni .. - chciałam już odmówić ale przerwała mi Wit . ( to jak co będzie skrót od Witney )
- Powiedz jaki chcesz , bo on się obrazi . - wyszeptała mi na ucho .
Spojrzałam na nią a ona pokiwała głową .
- To jakie chcecie ? - powiedział z uśmiechem Jus .
- Ja poproszę waniliowy . - powiedziała Wit .
- A ja poproszę czekoladowy . - powiedziałam i posłałam mu uśmiech -
- Ok już się robi - powiedział i odszedł do kolejki .
Ja z Witney poszłam na dwór .
- Ei , on by się serio obraził ? - powiedziałam do koleżanki .
- Justin , nie lubi jak mu się odmawia więc lepiej bądź przy nim na luzie . - powiedziała .
W pewnym momencie przyszedł Justin z naszymi lodami .
- Proszę . - podał mi i Witney lody .
- Dziękuje . - uśmiechnęłam się do niego a on pokazał na swojego policzka .
Przewróciłam oczami i stanęłam na palcach żeby dać mu buziaka w policzek był trochę ode mnie wyższy dlatego musiałam stanąć na palcach .
Dałam mu tego buziaka a on się uśmiechnął .
Potem odprowadzili mnie oboje do domu .
- Jestem - krzyknęłam do rodziców którzy Siedzieli i oglądali telewizor .
 - Widzę że znalazłaś sobie nowych przyjaciół - powiedziała mama .
- No tak , są fajni . - uśmiechnęłam się do nich przechodząc koło salonu  .
Weszłam do Siebie na górę i weszłam pod prysznic , odświeżona i ubrana w piżamę :
Poszłam na łóżko , napisałam do Natalii o dzisiejszym dniu i na chwilę pokręciłam Się na łóżku .
Później zasnęłam ...

--------------

Siemeczka , i jak wam się podoba 2 rozdział ? ^^
Mam nadzieje że jest fajny .♥
A właśnie jak myślicie czemu główna bohaterka ma amerykańskie imię , a pochodzi z Polski ? ;D
Jak widzicie zaczęłam już wprowadzać postać Biebera , na razie nie gra zbyt dużo ale to się zmieni .
Czytajcie .
Komentujcie .
Obserwujcie .

2 komentarze: